Dla świata muzyki — pierwsza dama polskiego folku, wybitna pieśniarka i skrzypaczka. Dla nas — ktoś, kto wielokrotnie stawał obok nas na scenie i wnosił w naszą pracę coś, czego nie da się zaplanować ani zmierzyć: prawdę i obecność.
Pamiętamy kolędy i pastorałki, którymi Joanna prowadziła nas przez tajemnicę Bożego Narodzenia — baśniową, pełną emocji i nadziei opowieść, od szesnastowiecznych „Kancjonałów Staniąteckich” po współczesne kolędy autorskie, w towarzystwie znakomitych muzyków i tego niepowtarzalnego, kolędniczego żywiołu.
Pamiętamy „Zielnik polski” — formę, w której pieśń splatała się z narracją, z rygorem pór roku, z doroczną obyczajowością i z przestrzenią sacrum; koncert, który mówił o świętych, o Maryi, o ludowej duchowości językiem zarazem prostym i głębokim.
I pamiętamy ostatni wspólny wieczór — pieśni pasyjne „Płaczcie Anieli”, kiedy po konferencji w Tarnowie-Mościcach Joanna zaprosiła słuchaczy w samo serce Wielkiego Tygodnia.
Miała dar, o którym pisze dziś całe środowisko: kierowała emocję wprost do słuchacza. Jasna barwa głosu, dźwięk skrzypiec, uśmiech ze sceny — i ta niespożyta energia, którą tak dobrze znaliśmy z prób, koncertów i rozmów za kulisami.
Dziękujemy Ci, Joanno. Za każdy koncert, który uczyniłaś czymś więcej niż koncertem. Za to, że Twoja sztuka zawsze prowadziła ku temu, co najważniejsze.
Z Rodziną i Bliskimi, których dobrze znamy, łączymy się w bólu i otaczamy modlitwą.
Zespół Fundacji „Auxilium”
